Szkoła Podstawowa nr. 1 w Lidzbarku Warmińskim
DAWNIEJ NIŻ WCZORAJ

Podejmując się przedstawienia dziejów lidzbarskiej "Jedynki", postanowiłem sięgnąć do korzeni szkolnictwa elementarnego w naszym mieście.

Głębokim podglebiem, z jakiego zaczerpnęła soki pierwsza polska szkoła, otwarta w 1945 r., stała się szkoła parafialna. Szkoły takie tworzono na Warmii zgodnie z zaleceniem papieża Grzegorza IX (1227-1241). Każdy proboszcz miał obowiązek dokooptowania kleryka, który miał pomagać w sprawowaniu obrzędów i prowadzić szkołę.
Parafia lidzbarska powstała rychło po zakończeniu wojen z Prusami, wzmianka o niej ma miejsce już w 1305 r. (proboszcz Heinemann). Powstanie szkoły hipotetycznie datuje się na pierwszą ćwierć XIV w. Na Warmii wcześniejsze były jedynie szkoły kapitulne we Fromborku i Glotowie - Dobrym Mieście.

Lidzbarską "szkołą łacińską" zarządzał proboszcz, który nadzorował nauczycieli i dokonywał przesunięć kadrowych. Szkoła dawała podstawy czytania i pisania oraz rachunków, uczono śpiewu kościelnego i trivium tj. gramatyki, retoryki i dialektyki. Nauki te, od których wywodzi się negatywne dziś określenie "trywialny", dawały podstawy znajomości języka nauki - łaciny, uczyły logicznego myślenia i sztuki dyskusji. W Lidzbarku zwracano szczególną uwagę na naukę śpiewu kościelnego. Wprowadzono też naukę języka greckiego.

O kadrze wyrażano opinie z reguły pochlebne. Pewniejsze dane o szkole mamy dopiero po 1497 r., w XVI w. pojawiają się w źródłach dwa nazwiska kierowników, zwanych z łacińska ludimagister lub po niemiecku "Schulmeister". Maciej Hein dyrektorował w l. 1558 - 1561. Nazwisko absolwenta Wittenbergi, Jan Hennig, zostało wymienione w 1565 r. (był on później notariuszem biskupa Stanisława Hozjusza).
Wiemy też, że w 1609 r. szkoła liczyła 105 uczniów. Synod lidzbarski z 1610 r. poświęcił szkołom i nauczycielom 34. rozdział swych uchwał, zatytułowany "Porządek szkolny diecezji warmińskiej".

Personel szkoły mieli stanowić (poza ludimagistrem) kantor i pomocniczo kościelni z organistami.

Wojny szwedzkie XVII w. obniżyły poziom lidzbarskiej oświaty, choćby przez rabunek cennych ksiąg i rękopisów. Wówczas też przypuszczalnie połączonio ze szkołą parafialną niemal równie starą szkołę zamkową założoną dla chłopców pruskich ok. 1350 r. (utrzymywaną z kasy biskupa). Nasza szkoła prosperowała jako tako do zaboru Warmii przez Prusy w 1772 r. Szkolnictwo dostosowano do nowych struktur i potrzeb państwa, co często odbijało się na jego poziomie (Prusy nie potrzebowały w tym regionie wykwalifikowanych kadr).

Aż do końca XVIII w. absolwenci szkoły lidzbarskiej bywali studentami renomowanych uniwersytetów Europy.

W XIX w. wystąpiły znaczne problemy materialne i czasowe zahamowanie dopływu kadr. Programy szkół podporządkowano państwu. Kierowana przez władze Prus protestantyzacja Warmii doprowadziła w konsekwencji do podziału szkół "powszechnych" na szkoły katolickie i ewangelickie (w 1828 r. posiadały odpowiednio 702 i 157 uczniów). Wszedł w życie obowiązek szkolny. Kościół katolicki utracił wiele placówek oświatowych i opiekuńczych podczas Kulturkampfu (lata 70. XIX w.), lecz mimo to ok. 1900 r. istniały w mieście dwie publiczne szkoły powszechne (katolickie): szkoła dla chłopców w budynku mieszczącym sale katechetyczne przy Placu Kościelnym i szkoła dla dziewcząt przy klasztorze ss. Katarzynek (osobny budynek po 1900 r.). Obie te szkoły zorganizowane były w systemie sześciostopniowym i miały po 7 klas.

W 1930 r. doczekały się wspólnej lokalizacji. Wybudowano wówczas na stokach Góry Okartowej Katolicką Szkołę Ludową dla Chłopców i Dziewcząt (tegoż roku powstała w Lidzbarku centralna rozgłośnia dla Prus Wschodnich).

Zgodnie z tradycją szkolnictwa katolickiego szkoła nie była koedukacyjna, lecz została podzielona na budynek męski i żeński. Przedzielała je wspólna sala gimnastyczna użytkowana naprzemiennie. Całemu obiektowi nadano formę architektoniczną, zbliżoną do średniowiecznego zamku z wysoką wieżą - niegdyś obserwatorium astronomicznym. W ogrodzie przyszkolnym wybudowano kaplicę, a główne ongiś wejście do szkoły męskiej (dzisiejsza "Jedynka") ozdobiono stiukami związanymi tematycznie z legendami i żywotami świętych - nie do końca zidentyfikowanymi.

Prowizoryczne boisko między szkołami było wówczas ogrodem, do którego nie wolno było wchodzić podczas przerw, dla zachowania obyczajności (możliwość kontaktów chłopców i dziewcząt).

W latach rządów nazistów ówczesny dziekan i opiekun szkół ksiądz Alfons Buchholz prowadził w obu blokach szkolnych nabór do młodzieżowych organizacji katolickich. Stało się to jednym z powodów jego dwukrotnego (i ostatecznego) relegowania z parafii. Niektórzy z uczniów wzięli udział w sławnej "wojnie różańcowej", kiedy to nazistowska policja napadła na młodzieżowe poczty sztandarowe podczas procesji Bożego Ciała w 1937 r.

Niestety, wielu uczniów znalazło się też (częściowo po niewoli) w Hitlerjugend a zapewne niejeden nauczyciel wstąpił do NSDAP. Trudne i ciężkie to sprawy.

W latach wojny 1939 - 1945 szkoła pełniła różne funkcje. Jesienią 1945 r. otwarła swe gościnne podwoje, już w nowych czasach, dla 92 uczniów, z których tylko 34 mówiło po polsku. Dlatego i ówczesna kadra była różnego pochodzenia. Gros ludności niemieckojęzycznej opuściło miasto do 1947 r. Była to już zupełnie inna szkoła: koedukacyjna i państwowa, przyjmująca dzieci różnych wyznań.

mgr Sławomir Skowronek

JESZCZE O HISTORII SZKOŁY

historia miasto patron nauczyciele samorząd adresy